sobota, 16 maja 2015

Rozdział 2


         Nastał ranek. Dziewczyny były już na chodzie, a ja znana z zamiłowania do snu smacznie spałam...
- Rose, wstawaj. - Powiedziała Poppy.
Na śpiocha zaczęłam jedną ręką szmerać po mojej szafce nocnej, w celu zlokalizowania mojego telefonu. Nie mogłam go znaleźć i gwałtownie podniosłam się z łóżka.
- Gdzie jest mój telefon! - Krzyknęłam cała przerażona.
- Zabrała go woźna.
- Zasada nr. 1. Nigdy nie trzymaj komórki na szafce, gdyż telefony są konfiskowane. - Powiedziała Juliet.
- Chwila.... Mam drugi telefon w szufladzie.
- Zasada nr. 2. Nigdy nie trzymaj drugiego telefonu w szufladzie. - Rzekła Cordelia.
- To gdzie ja do jasnej cholery mam trzymać ten telefon?!
- Za szafą jest dziura. - Wyrwała się Yasmine. - Tam chowamy nasze telefony, a atrapy stoją na wierzchu, żeby je zabrała, a nie nasze prawdziwe środki komunikacji ze światem
- To brzmi głupio.....
- Ale przynajmniej mamy swoje telefony..... - Powiedziała Cordelia i pomachała mi swoim telefonem przed nosem.
Zrobiłam krzywą minę, po czym wkurzona i bez komórki poszłam do kibla się ogarnąć. Po godzinie spędzonej w łazience wyszłam i zobaczyłam jak dziewczyny siedzą na moim łóżku i nad czymś debatują.
- Będziecie potem je odkażać. - Powiedziałam, a Poppy przewróciła oczami i powiedziała:
- Chcesz się stąd wydostać?
- No raczej.
- W wyjątkowych sytuacjach, kiedy uczennica jest bardzo problemowa i nagminnie przeszkadza pani dyrektor zwołuje specjalną komisję, która decyduje o wydaleniu ze szkoły, ale żeby do tego doszło musisz nieźle narozrabiać....
- Podoba mi się... Już was lubię.
- Super! - Krzyknęła Yasmine, a wszystkie zmierzyłyśmy ją wzrokiem.
- To jaki macie plan na początek?
- Po pierwsze nie możemy postawić wszystkiego na pierwszą kartę. Plan musimy wdrażać pomału, ale skutecznie i choć będziemy ci pomagać to całą winę bierzesz na siebie. Idziesz na ten układ?
- I ty się jeszcze pytasz? Pewnie, że tak....

W POKOJU AMANDY

          - Musimy ją wykurzyć! - Krzyczała do swojej przyjaciółki "szlachcianka".
- Jak chcesz to zrobić?
Amanda podeszła do lustra i zaczęła gładzić zdjęcia z Liamem.
- Nie wiem, ale nie podoba mi się to jak ona się wyróżnia. A co jeśli zajdzie coś po między nią  a Liamem....
- Przestań. Ona jest z Ameryki, ma w dupie nasz kraj, a poza tym to na pewno ma chłopaka.
Żmija uśmiechnęła się pod nosem i zaczęła mówić:
- Po części masz rację, ale pamiętasz jak mój Liam zabawiał się w jednym z pokoju z tą suką?! On mnie zdradził, a dyrektorka zabroniła mu tu tak często przyjeżdżać, no chyba, że jest prawie ciągle z nią, a ta dziewczyna spokojnie rok temu ukończyła tą szkołę!
- Z całym szacunkiem, ale ty masz w planie być z Liamem, więc wtedy nie mógł cię zdradzić. - Powiedziała brunetka z założonymi rękami, a blondyna podeszła do niej i w złości przez zęby syknęła:
- On był, jest i będzie mój!
- Dobra. Spokojnie.....
- Żeby mi to było ostatni raz! - Rzekła w złowrogim nastawieniu i wróciła do lustra i Liama.... 
Nie nacieszyła się nim długo, bo do pokoju weszła jedna młodszych uczennic, znana jako jej służąca.
- Co mam zrobić droga pani?
- Zaściel moje łóżko, a potem zrobisz coś specjalnego dla mnie....
Żmija podeszła do okna, wychyliła się przez nie i za chwilę zaraz znów się schowała. Zaczęła nad czymś myśleć po czym powiedziała do dziewczynki, która jej usługuje:
- Ally?
- Tak.
- Dzisiaj rano farbowałaś moją koszulę na niebiesko.
- Wedle życzenia madame.
- No właśnie i ona jeszcze się moczy w barwniku?
- Tak.
- To w takim razie wyciąg ją natychmiast z wiaderka, bo jeszcze zmieni kolor na jakiś inny przez to moczenie. No i przynieś mi to wiaderko razem z zawartością.
- Dobrze.
- Nie mów, że chcesz to zrobić.... - Powiedziała wystraszona brunetka.
- Żebyś wiedziała.....
Ally poszła wykonać rozkaz i za kilka sekund była z powrotem razem z ekwipunkiem.
- Ale niebieska ta woda. - Amanda powiedziała do siebie pod nosem.
- Co mam zrobić z tą wodą?
- W sumie do niczego nam się nie przyda.... Możesz ją wylać.
Rudowłosa dziewczynka o śniadej cerze udała się w stronę toalety.
- Nie do kibla głuptasie! Przez okno wylej!
- Przez okno?
- Chyba słyszałaś co masz zrobić!
Dziewczynka stanęła na palcach i jednym płynnym ruchem przechyliła wiaderko, a Amanda razem z Emily (jej przyjaciółka) stała w drugim oknie i wszystko widziały.... Widziały jak niebieska woda jednym chlustem oblewa siedzącą pod jej oknem mnie!
- Przepraszam! Nie widziałam cię - Krzyczała wystraszona Ally.
- No popatrz ty... Nawet służbie nie można ufać! - Darła się do mnie ta suka.
- Ty debilko!!! To była bluzka od Prady!!! Ty piczko popieprzona jak lato z radiem! Jak mogłaś?! - Krzyczałam w jej stronę
- No widzisz, mogłam! - Krzyknęła i zatrzasnęła okno.
Cała mokra i niebieska weszłam na dziedziniec internatu i znów usłyszałam złowrogie wołanie pod moim adresem, ale tym razem od kucharki......
- Rrrrrrrooooossssssseeeeeee!
- Już idę! - Odpowiedziałam radosnym głosem, bo wiedziałam co się święci......
Weszłam do kuchni, a tam stała wściekła kucharka razem z łyżką drewnianą.
- Słucham panią? - Zapytałam słodziutkim głosem.
- Collins, jak mogłaś do zupy pomidorowej wrzucić żabę ze szkolnego stawu?!
- Ja?
- Nie pogrywaj ze mną! Cordelia cię widziała!
- No to w takim razie, nie mam się co kryć.... Ja po prostu chciałam doprawić zupę.....
- Collins!
- No co? Chciałam, aby było po francusku. - Rzekłam uśmiechając się od ucha do ucha.
- Do dyrektora, ale już!!!
W dalszym ciągu ubarwiona na niebiesko, szczęśliwym krokiem weszłam do gabinetu madame Charlotte.
- Jestem.
- Wyjdź i zapukaj. - Powiedziała zajęta pisaniem dokumentów.
- Ale już tu jestem.
- Wyjdź i zapukaj.
- Co to za zasady?! - Przewróciłam oczami i wyszłam.
Zapukałam i weszłam.
- Nie powiedziałam, abyś weszła. Zapukaj i czekaj na komendę.
- Ja pierniczę! Gdzie ja mieszkam......
Powtórnie wyszłam z jej gabinetu i zapukałam.
- Proszę. - Usłyszałam i weszłam.
- Tak wiem, po co miałam tu przyjść. - Od razu wypaliłam.
- Zanim przejdziemy do sprawy, powiedz mi, dlaczego jesteś cała niebieska i mokra.
- Mały wypadek. - Postanowiłam, że nic jej nie powiem o tym co zrobiła mi ta pieprzona jędza....
Dostanie za swoje w swoim czasie....
- Dobrze, w takim razie powiedz mi  co skłoniło cię do tak haniebnego czynu?
- Mnie?
- Tak.
- Madame Charlotte, ja chciałam po prostu poprawić smak tutejszej kuchni, a to, że jesteśmy tak blisko kraju niegdyś żyjącego, mojego drogiego idola Ludwika XVI, w związku z tym chciałam oddać mu hołd w postaci zupy pomidorowej z dodatkiem żaby.
Widziałam jak dyrektorka na wieść o Ludwiku XVI dusi się ze śmiechu, ale mimo wszystko zachowała kamienną twarz.
- Bardzo się cieszę, że w ten sposób próbowałaś wyrazić szacunek, ale na Boga, Rose, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybyś skonsultowała to z panią kucharką i w dodatku nie dodała całej, żywej jeszcze żaby!

***

          Po skończonej rozmowie z madame, udałam się do mojego pokoju i usiadłam w rogu na krześle koło okna.
- O mój Boże! Rose, co ci się stało? - Zapytała Yasmine.
- Ta debilka Amanda wylała na mnie przez okno kubeł wody z niebieskim barwnikiem!
- A to szuja! 
- Żebyś wiedziała! Ale zadarła z niewłaściwą osobą! 
- Kiedyś słyszałam, że z Amerykanami się nie zadziera..... - Rzekła Poppy.
- Tak......
- A byłaś u dyrektorki? - Zapytała Cordelia.
- Byłam.
- I co?
- Nic szczególnego nie mówiła, tylko gadała o tym, że mnie zmieni, że daje mi jeszcze szansę i takie tam.....
- Czyli klasycznie.
- Tak, ale następnym razem postaramy się bardziej... 

PODSUMOWANIE

         Siedzę pod kołdrą, razem z zapalniczką i nasłuchuję odgłosy z zewnątrz....
         Co za zwariowany dzień! Ta małpa oblała mnie wodą z barwnikiem, który miałam na sobie tak długo, że moja skóra przybrała bardzo blady odcień niebieskiego, nie wspominając już o moich włosach.... Jutro jest sobota, będzie więcej wolnego i przeznaczę ten czas na błogi relaks.... Dobrze, że zabrałam ze sobą moje lampy ze światłem rewitalizującym i MP4, bo inaczej nie wiem co bym zrobiła.... 
        Na chwilę obecną pomału wdrążam nasz plan w życie dziennie, aby wynieść się z tego przytułku dla szlachetnie urodzonych. Boże, tyle jest innych internatów na tym świecie, a ja akurat musiałam natrafić na jakiś królewski! Ja się pytam, dlaczego?! 
        Co do dyrektorki.... Jej mina na wieść o moim idolu, rzekomym Ludwiku XVI nie zapomnę nigdy! Była bezcenna! I oczywiście nie odbyło się bez kary, którą jest przeczytanie książki "Alicji w krainie czarów", bo jak stwierdziła: "Ta książka jest pełna tajemnic i zagadek tak jak ja i z pewnością powinna mi się spodobać". To mogła mi Scooby Doo na płycie podrzucić, na jedno wyjdzie. Też tajemnicze i pełne zagadek.... No, ale to jest Anglia.... Jestem ciekawa, czy w życiu prywatnym też są tacy gburowaci. 
     O, słyszę, że ktoś wstał. To Poppy wyszła na korytarz. Idę ją śledzić....
     Jestem z powrotem i właśnie dowiedziałam się, że ta niska blondynka z kręconymi włosami, wybrała się do chłodni i wcina ze smakiem całe opakowanie lodów. Ciekawe czy ona jest głodna, czy nadchodzą "ciężkie dni" i musi napchać się słodyczami. A nie wiem, nie obchodzi mnie to... Niech żre sobie nawet kubełek z KFC!
     Ale jestem wypompowana po dzisiejszym dniu. Idę spać.

23 komentarze:

  1. OMG brak słów!!! ten barwnik boski :) i dywanik hahahah rozbroiłaś mnie :* nie mogę się doczekać następnego <# po prostu boski a Rose taka niegrzeczna że grrrrr hahahah / dos

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział boski *-* Ta akcja u dyrektorki...Hahah : D Ciekawe, jak Rose się zemści nad tą "żmiją"?? Szkoda, że straciła bidulka komórki...Ale no cóż.. Czekam na nexta. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zemsta zacznie się już pod koniec rozdziału 3. :-*

      Usuń
  3. Już niw mogę doczekać się nexta!
    Ten barwnik...nie chciałabym tak skończyć.
    Czekam na zemstę!
    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudoo ! Dopiero dwa rozdziały a ja już się uzależniłam, dziewczyno skąd ty bierzesz tyle weny? , akcja z żabą była nieziemska, kocham <3 Czekam nn :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weny? Powiem szczerze, że pisałam ten rozdział bez jakiegokolwiek pomysłu :D Ale jestem szczęśliwa, że ci się podoba *^^*

      Usuń
  5. Ta Amanda to jakaś psychopatka.... Ma zdjęcia z Liamem w pokoju na lustrze, młodszą dziewczynę wzięła za służącą, Rose nic jej nie zrobiła (jeszcze :D), a ta już wylała na nią kubeł wody z barwnikiem :/ Ale za to żaba w zupie i rzekomy "idol" Ludwik XVI..... No po prostu jebłam śmiechem :D Ach te twoje pomysły... Z każdym rozdziałem coraz lepsze <3 Już nie mogę się doczekać nextu ^^ Więc życzę dużo wwwwweeeeeennnnnyyyyyy ♡ <3 :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest psychopatka... :D Weny się przyda, bo ostatnio mnie opuściła *♡*

      Usuń
  6. Zakochałam się już na dobre w tym opowiadaniu <3 Rose jest the Best ^^ kocham ją i te pomysły. Żaba i Ludwik XVI wymiatają :D A ta Amanda, to zgadzam się z komentarzem wyżej.... Ona jest jakaś psychiczna.... Ale nic, czekam na więcej *♡*

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądam sobie step up 3 na Polsacie i mimo że kocham ten film, to ten rozdział sprawił, że się od filmu oderwałam i przeczytałam ten ZAJEBISTY rozdział!!!! Żaba i Ludwik rozwalili system :D Czekam na next ♡

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem mega śpiąca po osiemnstce mojej przyjaciółki no, ale cóż rozdział się sam nie przeczyta ^^
    Brak mi słów co do tej Amandy...taka profesjonalna stalkerka Liama
    i jeszcze ta akcja z tą farbą. ..
    i z żabą w zupie xD
    rozdział mega czekam na kolejny ^^
    Weny życzę i miłości ślę ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zabawa była udana :D Ale dziękuję, że pomimo zmęczenia przeczytałaś rozdział ^.^ :-*

      Usuń
  9. Ten rozdział tylko umocnił mnie w przekonaniu, że to ff jest the best! Kocham! Kocham! Kocham! Amanda..... -_- Debilka jedna i rzeczywiście jakaś psycho.... Ona ma zdjęcia Liama na lustrze?! WTF?! Ale za to żaba zupie i Ludwik byli po prostu genialni..... Ona pewnie przy tym udawała taką niewinną.... :D Czekam na next :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem taka szczęśliwa, że to ff tak wam przypadło do gustu <3

      Usuń
  10. Cudowny *_* Rose się coraz bardziej rozkręca, co mnie niezmiernie cieszy :*
    Jak ta suka mogła bezpodstawnie wylać na nią kubeł wody z barwnikiem?! I to w dodatku niebieskim?!
    Debilka.....
    Ale żaba w zupie rozwaliła wszystko :D I idol Ludwik XVI :D
    Czekam na nn i dddduuuużżżżżooooooo weny życzę <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Super kara rewelacyjny rozdział <3 veroni mineral

    OdpowiedzUsuń
  12. Znakomite! I baardzoo ciekawe kary jak i jej dziwaczne, lecz rozwalające mnie na łopatki pomysły aby się z tego ''piekła'' wydostać xD I niebieski barwnik?! Hahaha!!!!

    OdpowiedzUsuń