poniedziałek, 16 marca 2015

Rozdział 32

              Nasza podróż szczęśliwie dobiegła końca. Wylądowaliśmy na lotnisku i poszliśmy po bagaż, by załatwić ostatnie formalności, kiedy już to zrobiliśmy, weseli i uśmiechnięci, jak nigdy wcześniej wyszliśmy na parking, po samochód Loczka, lecz nagle ni stąd ni zowąd pojawił się Lou z Liamem:
- Harry! Tu jesteśmy! - Krzyknął Liam.
- Hejka! Po co po nas przyjechaliście, skoro mój samochód stoi i czeka na mnie i Domę?
- Zaraz wam wszystko wyjaśnię, a o samochód się nie martw. Louis go zabierze.
Oboje byliśmy zdezorientowani tą wiadomością. Dlaczego nie mogliśmy wrócić normalnie jak przyjechaliśmy, tylko musieliśmy jechać z Liamem. No nic. Zapakowaliśmy swoje bagaże do bagażnika i usiedliśmy z tyłu.
- Dobra Liam. Teraz proszę cię, powiedz o co chodzi. - Rzekłam spokojnym głosem.
- Mamy problem i to duży, a ty Harry razem z Domą jesteście na celowniku.
- Chwila, jak to na celowniku? O czym ty w ogóle mówisz? - Zapytał zdenerwowany Zielonooki.
- Okej. Nie będę owijał w bawełnę.........
- No mów! - Krzyknęliśmy oboje z Haroldem.
- Karol uciekł z więzienia.
- Jak to uciekł? Przecież to nie możliwe? Chyba się przesłyszałeś.
- Nie Dominika, dobrze usłyszałem, a w dodatku Aśka leży w szpitalu. Jest po ciężkim wypadku.
- Po jakim wypadku?
- Nie mam pojęcia. Znaleźliśmy ją w rowie. Lekarz nie chciał nam nic powiedzieć, a kiedy dzisiaj przyszliśmy do Aśki dowiedzieć się czegoś od niej, ta zemdlała i tak naprawdę gówno wiemy.
- Czemu nie powiedziałeś nam o tym wcześniej?!
- Nie chciałem psuć wam wakacji.
- No i co z tego?! To byś popsuł! Na wakacje jeszcze nie raz pojadę! Jak mogłeś to przed nami ukrywać?!
- Nie ukrywałem tego przed wami. Miałem zamiar wam o tym powiedzieć i mówię. Nie trzymam tej informacji dla siebie, żeby sprowadzić cię na pewną śmierć. Policja i cały sztab policjantopodobnych właśnie go szuka. Będzie dobrze. Wszystko się jakoś ułoży.
- Czy ty siebie słyszysz?! Ten debil, arystokrata od siedmiu boleści uciekł z więzienia, a ty sugerujesz, że będzie dobrze i masz nadzieję, że policja go złapie! To ja ci powiem, że na pewno nie w Polsce! On już pewnie dawno jest za granicą i za chwilę będą mówić o kolejnych zbrodniach popełnionych przez niego! Liam, jest źle i to nawet bardzo! Ja wiem, że on założył na mnie zasadzkę! On już czeka by delektować się moją śmiercią, a potem Harrego, a jeszcze później każdego z was po kolei! Mamy przerąbane! I albo go szybko złapią, albo my powiemy arivederci w przeciągu kilku mikrosekund!
- Dobra, ale powiedz mi jedną rzecz: Gdybyś jednak dowiedziała się o całym zajściu o wiele wcześniej, to czy by to coś zmieniło?
              Zamurowały mnie jego słowa, miał racje. To by nic, a nic nie zmieniło obecnej sytuacji, a ja bym po prostu była kłębkiem nerwów i tyle byłoby wszystkiego. Naszą trudną rozmowę przerwał fakt, że jesteśmy już na miejscu pod moim domem.
- Doma, nie możesz w takiej sytuacji być sama w domu, bez opieki. A jak coś ci się stanie? A jak znów ktoś cię porwie? Spakuj sobie tylko więcej ciuchów i jedź z nami do naszego domu. - Rzekł Harold.
Popatrzyłam się na mój dom, przeanalizowałam słowa Harrego i stwierdziłam, że ma rację. Co będzie jeśli znów powtórzy się sytuacja sprzed kilku miesięcy? A tak będę w towarzystwie kilku chłopaków. Dodatkowo jutro wraca Niall z Hon i Nikol z Zaynem, więc nam wszystkim będzie raźniej, tym bardziej, że po jutrze premiera płyty. Nie mogę ryzykować.
- Okej, masz rację. Zabiorę tylko swoje rzeczy i już do was wracam.
             Finalnie we wszystkie walizki jakie posiadałam w domu, spakowałam moje wszystkie ciuchy. Jednym słowem, zabrałam ze sobą całą zawartość mojego mieszkania. To, że mieszkanie było wynajmowane, to nie zabierałam żadnych talerzy, ani elementów wystroju. Zresztą i tak by mi nie były potrzebne, chłopcy mają całą kolekcję zastawy i w dodatku nie byle jakiej. Wyszłam z domu obładowana jak wielbłąd idący przez pustynię. Harry pomógł mi wszystko wnieść do samochodu i ruszyliśmy pod ich willę. Pierwsze co zrobiłam po wejściu do sypialni Harolda to zajęcie połowy jego garderoby i rozpakowanie wszystkich walizek. Następnie wzięłam moją i jego walizkę (tą z wakacji) z brudną odzieżą, nastawiłam pralkę i zeszłam do chłopców. 
- Dominika, już dawno ci miałem o tym powiedzieć, ale zawsze znalazło się coś ważniejszego i nigdy nie miałem czasu cię o tym poinformować. - Powiedział Loczek.  
- Robi się ciekawie. - Odburknęłam. - No, ale mów dalej. 
- Gadałem z chłopakami i oni są jak najbardziej na tak, tylko decyzja należy do ciebie. 
- No dobra, tylko powiedz o co chodzi i wtedy pomyślę nad decyzją. 
- Zamieszkaj z nami. 
Odstawiłam szklankę z wodą, którą trzymałam w ręce i wzrokiem mierzyłam ich całą trójkę w lekkim szoku. 
- A co z domem, który wynajmuję? 
- Zakończ umowę. Zresztą jeszcze trochę i tak byśmy zamieszkali ze sobą, w końcu jesteśmy już narzeczeństwem. 
- Co! - Krzyknęli Lou z Liamem. 
- Jak to? Harry, przecież ty nic nam o tym nie wspomniałeś! Kiedy się zaręczyliście? 
- Na Malediwach. - Odparłam. 
- No to gratulacje! Kiedy ślub i dzieci? - Wypalił Liam. 
- Ty mi lepiej nie wyjeżdżaj tu ze ślubem i dziećmi, bo zbierzesz zaraz joby, jak Harry wczoraj!
- Okej, już się wycofuję.
- To jak będzie, zamieszkasz z nami? 
- Posłuchaj Harry. Jest to decyzja, którą raczej podejmuję już na całe życie i fakt faktem do prostych ona nie należy, ale.........
- No, no i co? 
Wzięłam głęboki oddech, popatrzyłam w jego zielone paczadełka i powiedziałam:
- Mimo wszystko, zgadzam się. 
            Harold krzyknął ze szczęścia jak małe dziecko. Złapał mnie i mocno się do mnie przytulił. Odwzajemniłam jego ruch i poszłam coś przekąsić. Wieczorem przeszłam się razem z Harrym do właściciela domu i zerwałam umowę wynajmu. Cóż to było za dziwne uczucie, móc pełnoprawnie mieszkać w willi chłopców. Jeszcze kilka miesięcy temu, nie sądziłam, że ich poznam, a tu, proszę bardzo, jestem narzeczoną jednego z nich. I teraz niech mi ktoś powie, ze cudów nie ma, to go zabiję gołymi rękami. 

***

               Nastał ranek. Obudziłam się, bo promienie słoneczne padały prosto na moją twarz. Dzień zapowiadał się taki cudowny. Dzisiaj z wakacji wracała pozostała reszta naszej paczki. Nie tracąc dnia, poszłam zrobić wokół siebie porządek, tak aby nie zbudzić Loczka i cichutko zeszłam do kuchni. Zjadłam śniadanie i zadzwonił mój telefon. Odebrałam go i usłyszałam rozradowany głos Nikol:
- Hejka Doma! Możesz po nas dzisiaj przyjechać?
- Jasne, a o której?
- W sumie to możesz już wyjeżdżać. Akurat jak dojedziesz, to my będziemy już po odprawie i tych wszystkich lotniskowych duperelach. 
- Dobra, to nie traćmy kasy na impulsy. Widzimy się za godzinę. 
            Chłopcy jedną ścianę, najbardziej widoczną pokryli farbą tablicową, dzięki której bezkarnie można było po niej pisać, więc napisałam wielkimi literami, że pojechałam po Zayna i Nikol na lotnisko. 

***

             Wyszłam z samochodu i stanęłam na parkingu przed samym wejściem do portu lotniczego, by mnie od razu zobaczyli, a nie błąkali się i wypatrywali mnie w nadziei, że w końcu mnie ujrzą. 
- Doma! - Usłyszałam radosny głos  Nikoli biegnący w moją stronę. 
- Hejka! - Krzyknęłam i podbiegłam do niej, by móc się przytulić.
Za chwilę doszedł do nas Zayn i całą trójką przytuliliśmy się na wielkiego misia. 
- A gdzie chłopaki? - Zapytał Mulat.
- A jak myślisz?
- Śpią.
- Bingo! Dobra wsiadajcie do samochodu i jedziemy do domu. 
Zapakowali swoje wszystkie manatki i ruszyliśmy prosto do willi. 
- Nikol, nie jedziemy do mojego domu. 
- Dlaczego? Przecież są tam moje rzeczy.
- Nie ma. 
- Jak to?
- Zerwałam umowę z właścicielem i od wczoraj mieszkam z chłopakami. 
- No w końcu Harry ci powiedział. Miał już to zrobić bardzo dawno temu. - Rzekł Zayn. 
- No to świetnie! Cieszę się moja kochana!
- Dziękuję, w związku z tym twoje rzeczy są u chłopaków w domu. 
- Oki. No to ostanie dwie noce, spędzimy panie Malik razem.
- Mhm. Już nie mogę się doczekać. 
            Kiedy dojechaliśmy do domu, chłopcy jeszcze spali, więc zmazałam ścianę i poszłam zrobić coś do jedzenia dla Nikoli i Zayna. Kiedy rozrabiałam ciasto na naleśniki, podeszła do mnie projektantka i ujrzała coś błyszczącego na moim palcu. Złapała mnie za rękę i popatrzyła się na mnie:
- Nie?
- Tak.
- Serio? Boże Doma, jak się cieszę! Musisz mi wszystko opowiedzieć co i jak!
- No pewnie, że ci opowiem, ale jak wróci Honka z Niallem, bo nie będę dwa razy opowiadać tego samego.
- Okej, już nie mogę się doczekać. 
- Czego? - Zapytał Malik wchodząc do kuchni. 
Odwróciłam się w jego stronę i wystawiłam dłoń, by mu pokazać główny powód zainteresowania kreatorki mody. 
- Gratulacje! Widzę, że Harry się wykosztował.
- Nom, aż się boję sprawdzać jego cenę.......
          Skończyłam smażyć ostatniego naleśnika, gdy do kuchni weszli zaspani jeszcze chłopcy. Przetarli oczy i z radosnym okrzykiem rzucili się na Zyna i Nikol. Kiedy w końcu chaos został zażegnany, nałożyłam wszystkim śniadanie na talerze, a ja poszłam do salonu. Po około 5 minutach zaczął dzwonić telefon Loczka.
- Harry telefon! - Zaczęłam się drzeć. 
- Już idę! 
- Halo.
- Cześć Harry, to ja Gemma.
- O jak miło, co u ciebie słychać? Jak tam na studiach. 
- U mnie na razie dobrze, ale zaraz może być źle.
- Dlaczego? 
- Bo ja, ja go zobaczyłam............. 

28 komentarzy:

  1. Znów zaczyna się robić akcja O.O Moim zdaniem, dobrze, że Liam nie powiedział wcześniej o tym Domie i Harremu, bo to rzeczywiście nic by nie dało, a może i nawet pogorszyłoby sytuację. A Gemma czyżby znów się w coś wplątała? To zakończenie....... Takie boskie i tajemnicze <3 Czekam na next :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie, że ci się podoba <3

      Usuń
  2. Nikol....... Jaki zaciesz z powodu pierścionka Domy :D Skoro teraz Doma zamieszkała z chłopakami, to może w końcu zdecyduje się na ślub z naszym Haroldzikiem, a potem po domu będą biegać takie małe bobaski :D Dobra, kończę bo mnie fantazja zaczyna ponosić :D No i martwi mnie Gemma. Znów narkotyki? Libacje alkoholowe? Nie no nie wiem. @_@ Czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Rozwaliłaś mnie tym komentarzem :D Kto wie w swoim czasie, czemu nie...... Takie małe Dominiczki i Haroldziki :D a co z Gemmą to dowiesz się już niedługo :D

      Usuń
  3. What's up Gemma?! Zmartwiłaś mnie tym zakończeniem :( Co się dzieje z Gemmą? Mało jej wrażeń w ostatnim czasie? Małe Haroldziki biegające po willi, to to nie jest wcale takie głupie. :D No, ale jak na razie Dominika, nie chce słyszeć o ślubie, a już dopiero o dzieciach. :/ No cóż, nie pozostaje nic innego, jak czekać, na ten piękny dzień......... :D, a póki co to skupmy się na teraźniejszej sytuacji i tym pieprzonym gadzie Hamburgu :D Kochana, już nie mogę się doczekać następnego rozdziału <3 :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Dobrze to ujęłaś: Hamburg to pieprzony gad :D

      Usuń
  4. No to cześć, to znowu ja xD
    jestem nieogarnieta bo dopiero po tym rozdziale ogarnęlam, że Doma i Harry nie mieszkali razem prze z cały czas. Jak to możliwe? :P w ogóle nie zauważyłam że nie ona miała swój dom
    Bardzo dobrze niech się wprowadza noce w łóżku we dwójkę na pewno będą ciekawsze ;)
    i w ogóle czekam na jakies wyjaśnienie co się stalo Asce i kogo widziała Gemma
    Tak więc czekam na kolejny i życzę weny i miłego poniedzialku i do następnego :D
    <3 ♥♥♥♥♥♥♥<3 miłości ślę ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Tak też można :D No też mam nadzieję, że w nocy będzie ciekawiej :D Dziękuję za cudowny komentarz <3 Życzę również miłego poniedziałku :* A mnie za 45 minut czeka matma :/

      Usuń
  5. Superowy rozdział! Ten zaciesz Nikol ;) Noi znowu ten jebnięty Hamburg coś rozpierdoli... Tylko, żeby Gemma była bezpieczna.... Czekam niecierpliwie na nexta ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ojoj znowu Gemma pierwsza ma z nim do czynienia 0_o i te zamieszkanie razem :* boski rozdział. Już nie mogę doczekać się następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojejku , a już miało być tak dobrze i zadzwoniła Gemma, ahh zaczyna się akcja :D Weny życzę i czekam na nn :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Będzie akcja :D No no no, ciekawe co Gemma wywinęła........ No i ten pomysł z zamieszkaniem razem......... Świetny <3 Tylko teraz czekać , aż będziemy mówić do Domy i Harrego good job (dzieci) :D Czekam nn :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D No nie wiem czy tak prędko będziemy mówić good job. ^_~ Pożyjemy, zobaczymy *♡*

      Usuń
  9. Omomom *_* Rozdział boski. <3 No w końcu razem zamieszkali <3 Teraz będzie bunga bunga po nocach :D Oj, Gemma, Gemma. Cóż żeś złego siostro Harrego uczyniła? :D Teraz tylko czekać na Hon i Nialla :D A tak poza tym czy zastanawiałaś się, co by było gdyby chłopcy natknęli się na twojego bloga i zaczęliby go czytać, bo znaliby język polski, a na końcu nawiązaliby z tobą kontakt? :D Heh, czekam nn :-* <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za taki komentarz <3 A tym pytaniem to żeś mnie miło zaskoczyło ^_^ No cóż, zdążyłam to przeanalizować z moją kochaną friend i ona stwierdziła, że by się zesrała :D A ja? Hmmmm, porwałabym Harolda i uciekłabym z nim na koniec świata, a ją zapoznałabym z Malikiem i niech się dzieje.......... :D

      Usuń
    2. Karola zabiję cię!

      Usuń
    3. Też cię kocham <3 <3 <3

      Usuń
  10. Super wszystko napisane :* Jestem ciekawa co będzie dalej z Gemmą, z tym zjebem Hamburgiem i tak jak Dark Night ujęła "bunga bunga po nocach" :D Brakuje tylko naszych wczasowiczów z Włoch :D A gdy będą, to pewnie ruszą pełną parą z rozwiązywaniem zagadki :D E no, już nie mogę się doczekać *_* i jestem ciekawa co napiszesz w odpowiedzi na zadane pytanie przez Dark Night :D Do następnego :**** <3

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurde ile tu się dzieje, znowu zaczyna się akcja. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału! Jestem ciekawa co będzie dalej z Gemmą, czekam na kolejny! :))

    http://scar-never-fade.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci <3 Wpadnę na twojego bloga po bioli i gegrze, czyli po 15 :D

      Usuń
  12. Hah, znowu się zaczyna........ :D Gemma! Jak możesz psuć dobry humorek ludzi, którzy wrócili z wakacji?! No i to zamieszkanie razem.........<3 no i jak tam matematyka? :D czekam na next <3 :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłabym taka pewna co do Gemmy......... :D A matma, no cóż, przetrwałam pierwiastki i twierdzenie Pitagorasa, więc nie jest źle :-* Najważniejsze, że żyję :D

      Usuń
  13. Witam!;)
    W końcu jestem.
    A więc tak...
    Caaaaaały blog fajny i ciekawy.
    Karola nienawidzę bo zbowu chce zniszczyć. Domę. A przecież już tak fajnie ma z Hazzą...
    Oświadczyny na Malediwach... Piękna sprawa.
    Zamieszkanie ze sobą: ) Nic ttlko czekać na noce gorące i ślub i Stylesiątka latające po ich domu ;)
    Niall i Honey- zajebista para po prostu.
    Zayn i Nicol tacy fajni i w ogóle...
    No i Liam i Louis- sprzątanie syfu w ich domu i tekst, że jak czysto mnie rozwalił...
    Pozdrawiam i czekam na nexcik!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co powiedzieć O_O Sprawiłaś mi taką mega radość tym komem, że w duchu skaczę z radości :D Dziękuję, dziękuję * nieskończoność :D <3 :-*

      Usuń