czwartek, 12 marca 2015

Rozdział 31

MALEDIWY

        Siedziałam na plaży i rozmyślałam o ostatnich słowach Harrego. Pulsowało mi w głowie jedno, jedyne pytanie: Dlaczego on tak do mnie powiedział? Jestem osobą bardzo wrażliwą i to jest minus. Bardzo łatwo mnie zranić, nawet w błahych sytuacjach, gdzie jakiekolwiek wybuchowe zachowanie jest nie na miejscu. Niestety taki mam charakter i nic, ani nikt nie jest w stanie tego zmienić. Dlatego też może niepotrzebnie okazałam złość? Nie, musiałam okazać złość. Przecież on mi zasugerował, że jestem dla niego małolatą, która nie wie co to dorosłość i usamodzielnienie się. Dzisiaj wieczorem wracamy do Polski, a on musiał mi tak spieprzyć humor, jak mało kto na tym dziwnym świecie.  Dlaczego on nie potrafi zrozumieć tego, że ja też chcę się spełniać zawodowo? Czy tak ciężko zrozumieć, że nie chcę w tak wczesnych latach mojej dorosłości być kurą domową? 
- W końcu cię znalazłem. - Rzekł zdyszany Loczek. 
- Czego chcesz?!
- Porozmawiać z tobą o sytuacji, która miała miejsce kilka godzin wstecz.
- Nie mamy o czym rozmawiać. - Odparłam sucho, niczym ostanie źdźbło na pustyni, proszące o jedną, milimetrową kropelkę wody. 
- Ale Doma......
- Co Doma?! Nie masz pojęcia, jak zraniłeś mnie tymi słowami! Widocznie zdążyłeś już "namoknąć" na dobre gwiazdorskim życiem i liczysz się tylko ty i twoja zasrana kariera! A ja mam siedzieć w domu, sprzątać, zajmować się dziećmi i gotować ci ciepłe obiadki, kiedy będziesz w swoim gównianym domu!  Nic już nie zostało po tym chłopaku, który pracował w piekarni za marne grosze i marzył, aby w końcu spełnić swoje marzenia, które zrobią z niego nadętego i zadufanego w sobie gbura!
- Nie, to nie tak.
- Nie? A jak? Proszę oświeć mnie, bo jestem niedojrzałą małolatą!
- Proszę, nie mów tak o sobie. Ja nie to miałem na myśli. Przepraszam cię, że tak wyjechałem z dziećmi i ślubem. Powiedziałem tak, bo czuję, że to jest teraz ten czas, a nie wziąłem poprawki na ciebie.
- No brawo, dojrzały człowieku, że doszedłeś do tak zaskakującej informacji!
- Proszę, wybacz mi. 
- I co jeszcze?! Słonia w złotej klatce mam ci dać?!
- Błagam cię, nie bądź na mnie zła, to było w przypływie emocji. Ja nie chciałem tak powiedzieć. Proszę. 
          Zabrałam swoje rzeczy z plaży i z impetem ruszyłam w stronę naszego apartamentu. Harry ze swoim spóźnionym zapłonem wstał z piasku i ruszył za mną. 
- Gdzie idziesz? - Zapytał
- Do hotelu!
- To znaczy, że mi wybaczyłaś? 
Nie odezwałam się, tylko wystawiłam mu środkowy palec i jeszcze szybciej ruszyłam przed siebie. Harold burknął coś pod nosem i do mnie podbiegł. 
- Co to miało znaczyć?
- To co widziałeś panie Styles!
Złapał mnie mocno za rękę, przysunął do siebie i rzekł:
- Wiesz, że ja łatwo nie odpuszczam. 
Już miałam zaprotestować i wygłosić moją teorię co myślę na ten temat, lecz moje usta zostały "zakneblowane" ustami Zielonookiego. Całował tak cudownie, że w tym momencie cała moja złość skierowana w jego kierunku, cudownie się ulotniła. Kiedy przestaliśmy się całować Loczek popatrzył w moje oczy i zapytał:
- Dalej gniewasz się na mnie? 
- Twoja usta i urok osobisty potrafią zdziałać cuda. Nie jestem już zła, ale jeszcze jedna taka akcja to pogadamy inaczej. Zrozumiano? 
- Tak jest! Ale jak inaczej i tak jestem już bogatym i nadętym gburem, więc kim będę przy następnej wymianie zdań? 
- Styles, nie próbuj się ze mną droczyć, bo u mnie długo nie ma. 
- Dobra, dobra........
Złapałam go za rękę i znów jako szczęśliwa para udaliśmy się hotelu, spakować swoje rzeczy i ogarnąć się do wylotu...........

W DOMU U LOUISA I LIAMA

        - Fuck! Musimy poinformować o tym Dominikę i Harrego. Przecież grozi im niebezpieczeństwo. - Powiedział wystraszony Liam. - Daj głośniej, teraz o nim mówią. 
W TV: "Policja ustaliła nowe fakty dotyczące ucieknięcia pana Karola von Hamburga z więzienia. Wiadomo, że porusza się czarnym BMW, prawdopodobnie skradzionym. Prokuratura apeluje, aby wszystkie osoby, które wiedzą coś na ten temat zgłosiły się na główny komisariat przy ulicy Karola Miarki. A teraz zapraszamy........"
- Jak ten pieprzony sukinsyn zwiał z więzienia? Przecież on teraz będzie koczował na Dominikę, aby ją zabić! Zresztą już raz próbował. - Rzekł Louis.
- Nie możemy im psuć wakacji. Kiedy wracają?
- Jutro późnym popołudniem mają być już na lotnisku. 
- No to najpierw pojedziemy do Aśki, a potem prosto na lotnisko. 
- No dobra, a Zayn z Nikol, kiedy będą w Polsce?
- Pojutrze. 
- Aha. Ja pitolę! Ja po prostu nie wierzę, co tu się dzieje! Cały czas nie wierzę, że on uciekł z więzienia. Ciekawe kogo jeszcze zabije?
- Nie mam pojęcia. Chodźmy spać, bo jutro mamy masę spraw do załatwienia. 
- Ja pójdę trochę później. 

***

         Nastał ranek. Chłopcy wyjątkowo wcześnie wstali, bo już o 10:00 byli gotowi do startu. Nie tracąc ani chwili, pierwsze co zrobili to pojechali do Joanny. Niestety czekali pod drzwiami, bo w środku była policja i zbierała fakty na temat jej wypadku. Chłopcy nie czekali zbyt długo, bo przyszedł dr. Dijon i kazał im wyjść, ponieważ pacjentka jest po ciężkich przeżyciach i po operacji, dlatego też nie wolno jej męczyć. Niebieskie Pelikany przewrócili oczami i powiedzieli, że wpadną jutro dokończyć przesłuchanie. Liam i Louis niepewnym krokiem weszli do pokoju Aśki i ogarnęło ich wielkie współczucie i smutek, dlaczego przytrafiło się to akurat jej. Joanna leżała nieruchomo na plecach, a z jej nosa ciągnęła się długa rurka, która była sondą, z brzucha wystawały dwa wielkie dreny i cewnik przyczepiony do boku łóżka pooperacyjnego. 
- Louis, Liam? Co wy tu robicie? 
- Przyszliśmy cię odwiedzić. I dowiedzieć się czegoś od ciebie, dlaczego znaleźliśmy cię w takim stanie i to jeszcze w rowie.
- Na prawdę? Jak ja wam się odwdzięczę. Gdyby nie wy to już dawno, by mnie nie by.......
- Ale jesteś i to się liczy. Przynieśliśmy ci trochę jedzenia, bo to szpitalne żarcie to pożal się Boże........... 
- Chłopcy?
- Co się dzieje?
- Zawołajcie lekarza, proszę, słabo mi...........

SYCYLIA

       - Niall, co robimy? Dzisiaj taki piękny dzień. Musimy go wykorzystać na maxa, bo jutro powrót do tego nieszczęsnego kraju..... 
- Ja proponuję pozwiedzać miasto, a potem ostatni raz wybrać się na plażę połowić ryby i usmażyć je na ognisku. 
- Niech ci będzie, w sumie i tak nic lepszego nie ma w okolicy. A co na śniadanie? 
- Dużo żarcia. 
- Cóż za wyczerpująca odpowiedź.  
Horan wygrzebał się z pod bialutkiej pościeli i w samych slipach podszedł do Hon, która stała na balkonie i piła kawę. Objął ją delikatnie od tyłu i zaczął całować jej szyję. 
- Widzę, że zmieniłeś plany. Chyba chcesz spędzić dzień wypełniony sportem. Mam rację?
- Mhm.......
- Dobra, ale nie na balkonie. Ludzie patrzą, dzieci.....
- I co z tego?
- Horan?! Czy ty sobie ze mnie kpisz? Chcesz dać porno przedstawienie dla ludzi i fotoreporterów. 
Blondyn tak bardzo się zaangażował, że nie kontaktował, co mówi do niego Honorata. Ta postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Delikatnie wyrwała się z jego uścisku i popchnęła go do pokoju. Szczęście w nieszczęściu, była ubrana w strój kąpielowy, a właściwie za sprawą Nialla była już toples i znajdowała się na łóżku całując jego rozpalone do czerwoności usta. Nie trwało to długo, gdyż Nialler przejął inicjatywę i sprawnymi ruchami całował sutki Honki, już miał przemieścić się niżej, ale do pokoju wparowały sprzątaczki  i nie wiedziały gdzie mają podziać swój wzrok. Honey zaczęła piszczeć, a Niall zrobił się czerwony jak burak. Szybko wskoczył pod kołdrę, a sprzątaczki zakomunikowały, że jak będziemy gotowi to mamy dać im znać, aby mogły przyjść posprzątać. 
- Może chodźmy pozwiedzać to miasto.
- Tak, to dobry pomysł. - Rzekł Niall. 
Dwójka zakochanych ubrała się i zeszła na dół z zawstydzoną miną omijając sprzątaczki. Gdy tylko wyszli pozwiedzać Palermo, jak zwykle doglądnęła nich jakaś fanka i tłum fotoreporterów. Kiedy udało im się zbiec w spokojne miejsce Niall rozłożył swoją wędkę, a Honka słuchała muzyki i czytała książkę. 

SESZELE 

       Rankiem, kiedy zaczęło świtać, a Zayn smacznie spał. Nikol wstała i postanowiła odwiedzić szamana. Robiła to bezwiednie, bo Mulat w dalszym ciągu zabraniał jej długo chodzić, a już nie wspominając o jakichkolwiek wycieczkach w dodatku pieszych. Wzięła trochę "normalnego" jedzenia, bo z tego co zauważyła to człowiek, który ją uratował był bardzo zacofany. Jednym słowem nie wiedział co to cywilizacja, zarówno technologicznie jak i gastronomicznie, dlatego też spakowała do torby trochę słodyczy i wieprzowiny, ale za nim jednak wyszła napisała wiadomość na kartce dla Zayna, pocałowała go w czoło i na paluszkach, cichutko jak makiem zasiał opuściła apartament. Szła przez las podziwiając piękne krajobrazy. I co najlepsze, niczego się nie bała. Nie myślała nad tym, że w dżungli jest dużo węży i któryś z nich może ją powtórnie ugryźć. Nikol to była taka swojska baba z krwi i kości twardo stąpająca po ziemi i biorąca to co daje jej los. W pewnym momencie stanęła na rozstroju dróg i zastanawiała się, którą ma wybrać. Intuicja mówiła jej prawą, a rozum lewą. Postanowiła, że posłucha się niezawodnej kobiecej intuicji. W późniejszym etapie wędrówki, okazało się, ze był to strzał w dziesiątkę. Udało jej się dojść do szamana. 

***

- Nikol, kotku..... - Mówił na pół śpiąco Zayn. 
Nie usłyszał odpowiedzi i odruchowo zaczął macać połówkę, na której "powinna" być Nikol. Malik nie wyczuł nic, gwałtownie otworzył oczy, rozejrzał się wokół siebie. Nikol zniknęła. Lecz po chwili swoim orlim wzrokiem dostrzegł kawałek kartki na stole. Szybko podszedł do niej i zobaczył napis: "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz? :-D Twoja Nikol :*"
- Fuck! Dokąd ona poszła tak wcześnie? 
Można stwierdzić, że Malik zaczął  gadać sam do siebie, domyślając się gdzie poszła jego druga połówka, która, w tym czasie akurat dokarmiała szamana i próbowała się z nim na migi dogadać. Niestety nic z tego nie wyszło. Szczęśliwa, a zarazem smutna Nikol wracała do apartamentu słuchając piosenek JLo. Ledwo otworzyła drzwi, a tuż przy nich stał wkurwiony Zayn, wymachujący kartką przed oczami Nikol. 
- Do jasnej ciasnej, kobieto, gdzieś ty była o ósmej rano? 
- Spokojnie, złość piękności szkodzi. 
- Nikol! Nie wnerwiaj mnie jeszcze mocniej!
- Nie gorączkuj się tak. Była dokarmić szamana. 
Malik zrobił poker face, nie wiedział co odpowiedzieć, zastanowił się i wybuchł śmiechem. Nikol bardzo zdezorientowało jego zachowanie zachowanie, odburknęła tylko krótkie "spieprzaj" i poszła pakować się do wyjazdu. Za chwilę doszedł do niej Mulat i oboje dostali ataku głupawki.......

 


 


 

26 komentarzy:

  1. Ta akcja z tymi sprzątaczkami...lol xD
    Wiedziałam że Doma nie będzie się długo gniewac na Harrego ♥♥
    Miłość ci wszystko wybaczy... ♡
    Co ten von Hamburg? Ciekawe jak wziął z tego więzienia, podkop zrobił czy co xD dobra wiem mógł kogoś przekupić
    Super rozdział jak zawsze <33333
    Czekam na kolejny ;*
    I ten no. ..pierwsza xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dziękuję, kochana :* :* :* <3 A Hamburg, no cóż.... to w późniejszym czasie :D Kocham <3 <3 <3

      Usuń
  2. Padłam ze śmiechu :D Nikol...Ta akcja z sprzątaczkami..Wiedziałam ,że Doma prędko wybaczy Harremu ;) Ale, że ten Hamburg uciekł i.....Normalnie akcja ja w jakimś filmie! :** Dawaj szybko nexta :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Dziękuję :-* a next będzie w niedzielę albo poniedziałek <3 ^_~

      Usuń
  3. Nikol dokarmiająca szamana rozwaliła system :D No i te sprzątaczki..... Jak mogły przeszkodzić w takiej chwili?! Hamburg...... Jak ten dziad zwiał z więzienia? O.O Szkoda, że to już koniec wakacji i koniec dodawania zdjęć :-( Nabrałam jakiegoś dziwnego sentymentu <3 Rozdział boskiiiii :-* Z niecierpliwością czekam na next <3 ^.^ <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, że ci się podoba. ^_^ Zdjęcia miały być tylko dodawane na czas wakacji, ale jak jeszcze będzie jakiś wyjazd wakacyjny, urlopowy, to na pewno pojawiają się zdj ^_~

      Usuń
  4. Nikol chyba polubiła tego szamana :D Nie wierzę, że poszła go nakarmić :D leję ze śmiechu :D Styles wybrał najkrótszą drogę porozumienia, poprzez urok i swoje boskie usta :D Sprzątaczki, jebłam :D No i ten skurwiel Hamburg, ja pitolę, jak on zwiał z więzienia?! Rozdział zajebisty, jak zawsze :* Już nie mogę doczekać się do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Hamburg jest zdolny do wszystkiego...... :D

      Usuń
  5. Ty to dopiero masz wyobraźnię, co raz to nowe pomysły ! Z każdym rozdziałem coraz bardziej się uzależniam. ! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Całe szczęście, że Doma wybaczyła Haroldzikowi. Czego się nie robi dla miłości.
    Nienawidzę tego Hamburga, jakim cudem on zwiał z więzienia, to graniczy niemal z cudem!
    Czekam na następny.
    Miłego weekendu!
    secret-harrystyles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Hamburg to męska szowinistyczna świnia :D I oczywiście dziękuję, że ci się podoba i tobie również miłego weekendu <3 :-* ♡.♡

      Usuń
  7. Harold :D Jakie kreatywne przeprosiny :D No i sprzątaczki....... :D Nie mogę z Nikol i szamana :D Leję ze śmiechu :D Czekam na następny rozdział z wielką niecierpliwością <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski rozdział <3 Nie mogę doczekać się kolejnego :))
    Cieszę się, że Doma mu wybaczyła
    Cudnie piszesz :**
    Zapraszam do siebie na: onedirectionlittlesweetangel.blogspot.com oraz mystery1directionff.blogspot.com gdzie już nowy 16 rozdział :3
    Zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O.o Dziękuję za takie miłe słowa. :* Na pewno zajrzę <3

      Usuń
  9. Dobre ten foch Domy i pokojówka przejście Nikol do szamana boskie brak słów kochana :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha..... Jak zawsze dziękuję uprzejmie za takie zaczepiaste słowa :* :* :* <3

      Usuń
  10. Jak ty coś wymyślisz to idzie boki zrywać...... :D Nikol i szaman :D Pokojówki, jak one mogły? :D No i co z tym skurwielem Hamburgiem, arystokratem od siedmiu boleści? No nic, czekam na next <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś boska <3 Najlepszy blog ever <3 Cóż tu dużo mówić..... Akcja świetna jak zawsze :D Moja ciekawość na maksa podkręcona ze względu na Aśkę i Hamburga. Mogę powiedzieć tylko tyle, że nie mogę doczekać się do następnego rozdziału. :* <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja pitolę, Nikol i szaman :D Sprzątaczki....... Why w tym momencie? :D Wszystko jest idealne, superowe, no po prostu nic dodać, nic ująć <3 Czekam na next <3 *_*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Ile komentarzy! :D Gratulacje kochana :* Blog świetny, rozdziały the best! :D Szkoda, że ja nie umiem tak pisać :D I zazdroszczę oceny z polaka, bo na pewno lecisz na szóstkach i piątkach. Czekam na next <3 :*

    OdpowiedzUsuń