sobota, 25 kwietnia 2015

Imagin dla dos/Zayn

        Nowy York, godzina 7 rano, 1 godzina do mojej pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej.
- Boję się Rose.
- Przestań Dorota! Czego ty się boisz? Skończyłaś ekonomię i idziesz na rozmowę na Wall Street. Czego chcieć więcej?
- Łatwo ci mówić...
- Bardzo śmieszne... To nie ty pracujesz w redakcji Vogue'a....
- No tak. Ale ty jesteś rodowitą Amerykanką. A ja? Zwykła dziewczyna z Włoch z polskimi korzeniami, mieszkającą w Nowym Yorku... Mieszanka narodowa po zbóju.
- Nie przeżywaj! W tej chwili idziesz się ubrać w garsonkę i zasuwasz do biura!
- Ale...
- Ale bez gadania!
        No cóż... Westchnęłam i w wielkim stresie zamówiłam taksówkę na tą jakże popularną biznesową ulicę. Nowy York w rannych godzinach... Po prosty masakra. Korki kilometrowe, nawet na autostradzie mimo, że mają dziesięciopasmówki. Zastanawia mnie jak tutejsi ludzie zdali test na prawo jazdy. Tu nie ma dobrze gdzie rowerem jechać, a już nie wspominając o samochodzie... Aaaa, mniejsza z ruchem drogowym! Zachciało mi się pracy w potężnej korporacji z poważnymi ludźmi, a ja do tego towarzystwa kompletnie się nie nadaję.... Ale z drugiej strony, mieć na CV chociażby staż w tej firmie, to potem wszyscy będą chcieli mnie zatrudnić. No nic, dam radę. Nie po to mieszkam w tak dużej metropolii, by pracować w jakimś za przeproszeniem, gównie.
       Taksówkarz podjechał pod wyznaczony adres, a moje oczy utkwiły w wysokim budynku, całym szklanym, o idealnie wyprofilowanej formie. Wzięłam głęboki oddech, wyszłam z taksówki i ruszyłam w stronę wejścia. Nacisnęłam na klamkę, a moim oczom ukazało się wnętrze, bardzo chłodne, w klimacie skandynawskim z elementami stylu dominującego w Wielkiej Brytanii. Powiem szczerze, że było to bardzo trafne połączenie, chociaż bardzo odważne. Osobiście nie zdecydowałabym się na taki wystrój. 
- Pani Bousiq? Halo? Mówię do pani. - Powiedziała wysoka brunetka, z pewnością sekretarka.
- Tak, słucham. Aaa, tak to ja.
        Zmierzyła mnie swoim surowym wzrokiem i kazała wypełnić  dokumenty dotyczące rekrutacji na stażystkę prezesa firmy. Bez wahania zrobiłam to co do mnie należy i ruszyłam za brunetką do windy ze stali nierdzewnej. Kurczę! Czułam się jak szprotka w puszcze z sosem pomidorowym.....
        Kiedy winda zatrzymała się na ostatnim piętrze, gdzie było biuro prezesa firmy, podeszłam do solidnych drzwi i zapukałam.....
- Proszę. - Usłyszałam.
Weszłam do biura, gdzie przy oknie, tyłem do mnie stał Guru tej korporacji.
- Witam panią Bousiq, jeśli się nie mylę.
- Tak. Nazywam się Dorota Bouisq.
Na te słowa odwrócił się, a ja zobaczyłam jego bujną fryzurę, brązowe oczy i jego umięśnioną sylwetkę w czarnym garniturze z pewnością od Armaniego...
- Proszę, niech pani usiądzie.
- Dziękuję.
- Więc, ma pani 25 lat, ukończyła pani uniwersytet ekonomiczny i jeszcze nigdzie nie pani nie pracowała.
- Dokładnie.
- To skąd pomysł, aby odbyć staż akurat w mojej firmie.
- Panie prezesie. Jeśli mogę się tak wyrazić, to chcę skoczyć  na głęboką wodę. Im trudniej na start, tym łatwiej na później.
- Hmmm. Ciekawa interpretacja, ale podoba mi się. Chcę cię jutro rano widzieć w pracy. 

2 MIESIĄCE PÓŹNIEJ

- Pani Bousiq! - Usłyszałam wołanie prezesa.
- Tak?
- Proszę niech pani usiądzie na sofie.
Usiadłam, a on do mnie podszedł wyciągnął ręce z kieszeni i pogładził mnie po twarzy. Miał tak delikatne ręce, a garnitur przesiąknięty był zapachem od Calvina Kleina "Euphoria". Znałam ten zapach doskonale.... Zawsze się nim pryskał....
- Pracujesz tu już dwa miesiące w związku tym, proponuję, abyśmy mówili sobie po imieniu. Jestem Zayn.
- Dorota. Miło mi.
- No to co, Dorota. Awans?
- Co? Ja?
- Mhm.
         Usiadł koło mnie. Powiem szczerze, że zakochałam się w tym brunecie od pierwszego wejrzenia. Nie wiedziałam co w nim takiego było.... To, że Malik grał niedostępnego, a zarazem przyjaznego gościa? A może jednak pieniądze? Nie, nie to na pewno nie pieniądze... To coś innego, coś co sprawiło, że Zayn Malik, biznesmen z Wall Street jest tym jedynym....
         Złapał mój podbródek i delikatnie nachylił się w moją stroną, prawie mnie pocałował, ale wparował jego bliski przyjaciel Liam ze swoją żoną Sophią. Odskoczyliśmy od siebie jak poparzeni i szybko wyszłam z biura nie zwracając uwagi na nikogo...
Przez ostatnie 5 godzin, w ogóle się do siebie nie odzywaliśmy.... Mi jak i jemu było potwornie głupio....

***

       Wróciłam do domu. Mojej współlokatorki niestety nie było. Zostawiła mi kartkę , że wybrała się ze swoim chłopakiem Jamesem na kolację, a obiad mam w lodówce....
- Kolejny  raz sama. - Burknęłam sama do siebie pod nosem.
        Przebrałam się z oficjalnych ciuchów w dresy, związałam włosy w niedbały kok, włączyłam telewizor i usiadłam po turecku na kanapie, zabierając się do jedzenia, lecz usłyszałam dzwonek do drzwi. Wstałam i poszłam je otworzyć. Nie zaglądałam w judasza, bo myślałam, że może wróciła Rose, ale.... No właśnie, ale! Otworzyłam drzwi i dzonk!
- Hej Dosia! Przepraszam, że tak głupio dzisiaj wyszło z Liamem. - Powiedział Zayn.
- Nie, nic nie szkodzi. To ja przepraszam. Nie powinnam.
- Mogę wejść?
- Aaa tak, proszę.
         Wszedł, a ja szłam w stronę mojego obiadu, gdy złapał mnie w talii i pocałował w szyję.....

-----------------------------------------------------------------------------------
--------------------

Kolejny imagin. Mam nadzieję, że ujdzie.... 

12 komentarzy:

  1. Nie wiem czemu ale skojarzyło mi się to z 50 twarzami Greya xD
    tak, oglądałam ten film xD nie był taki zły :P
    Imagin boski, Zayn <33333333
    Pozdrawiam i weny życzę ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Nie wiem. Nie czytałam książki, ani filmu nie oglądałam. Nawet nie wiem o czym to jest, chociaż w ostatnim czasie było o tym filmie bardzo głośno.... :D

      Usuń
  2. Cudowne *-* Trochę skojarzyło mi się z 50 Twarzy Greya... Ale co mi tam! Wiem, że tego nie oglądałaś, więc....

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się nie skojarzyło z Greyem.
    Świetny, co tu dużo mówić!
    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak samo początek skojarzył mi sie z 50 Twarzy Greya.Boże co mam powiedzieć boskie,genialne <3 Dzięki kochana :* I życzę szybkiego powrotu do zdrowia bo cb i were może czekać miła niespodzianka ;) jeszcze raz dzięki/dos

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny,cudowny, cudowny
    Mam nadzieję, że kiedyś napiszesz dla mnie xx
    Zapraszam do siebie na nowy post
    http://hopelessdreamalmostlover.blogspot.com/2015/04/will-never-be-same.html
    H.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że napiszę :-* Tylko lecę w kolejności jakiej zamówienia były składane ^_~

      Usuń
  6. Ooooo cudo ! Ah ten Zayn ^^
    Czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń