- Niestety, to prawda. Gemma żyje, a zwłoki dziewczyny, której znaleźliśmy bardzo przypominały Gemmę, ale to nie była ona. - Odpowiedział James.
- Skoro to nie była ona, to kto to był?
- Tego jeszcze nie wiemy, chociaż zdziwił nas fakt, że łańcuch DNA wskazuje na Gemmę.
- Chwila moment! Ja już z tego nic nie rozumiem! Mówisz, że to nie Gemma, ale DNA wskazuje na Gemmę! - Wtrąciłam się.
- Tego jeszcze nie wiemy, ale jak się czegoś dowiemy to damy wam znać. To na tyle z naszej strony. Przykro mi Harry, że dowiadujesz się takich informacji tu i teraz, ale to nie nasza wina.
- Rozumiem James, robicie tylko to co do was należy....... Chociaż jesteśmy oboje w ciężkim szoku.... - Powiedział słabym głosem i popatrzył na mnie.
Nie odpowiedziałam, tylko cała blada pokiwałam głową, na znak, że się z nim zgadzam.
Opuściliśmy komisariat powolnym krokiem, wyglądaliśmy jak trupy, a Harry dosłownie jak zombie i wrak człowieka. Wracając do domu, nie rozmawialiśmy ze sobą. Patrzyłam się tępo w szybę i zastanawiałam się nad tym wszystkim, a DNA nie dawało mi spokoju. Nie rozumiałam jak to możliwe, że jest takie samo.
- Harry, jak dojedziemy do domu, musimy przeszukać wszystkie dokumenty.
- Poco?
- Możemy znaleźć tam zaskakujące informacje.......
- Co masz na myśli?
- Jeśli to jet to co myślę, to będzie to dla ciebie wielkim szokiem.........
- Dlaczego mówisz tak zgadkowo?
- Bo nie mam 100 % pewności, że to co myślę okaże się prawdą, dlatego też nie chcę cię jeszcze bardziej denerwować i stresować.
Nic nie odpowiedział, podjechaliśmy pod dom i zauważyliśmy uchylone drzwi wejściowe. Serce powtórnie zaczęło mi walić jak oszalałe, bo miałam już dość tego wszystkiego co działo się wokół nas. Bałam się, że zaraz padnę ofiarą kolejnego morderstwa.
Małymi kroczkami zbliżyliśmy się w stronę drzwi i ostrożnie weszliśmy. Nigdzie nie było śladów włamania. W domu było czysto jak przed wyjazdem, nic nie było naruszonego. Rozluźniliśmy się, by za chwilę znów przeżyć szok........
- Gemma?! - Krzyknął Harold.
Kobieta, odwróciła się i popatrzyła na nas swoimi wielkimi oczami.
- Tak, to ja. - Powiedziała cicho i jakże niepewnie.
Bez namysłu oboje rzuciliśmy się jej na szyję, po czym z niedowarzeniem zaczęliśmy się jej przyglądać jakby była istotą pozaziemską, której oko ludzkie nie miało jeszcze zaszczytu dojrzeć. W tej sytuacji nie ochłonęliśmy z emocji nic, a nic, z resztą, kto na naszym miejscu, mógłby w takiej sytuacji nagle o wszystkim zapomnieć i udawać, że nic się nie stało? No właśnie, nikt.
- Gemma, musisz nam to wszystko jakoś wyjaśnić. Byłaś uważana za martwą!
- Zaraz wam opowiem, ale najpierw pozwolicie, że wezmę szybki prysznic i przebiorę się w czyste ciuchy.
- Ok, a ja w tym czasie zadzwonię do chłopaków. - Powiedział Zielonooki.
Jak powiedział to i tak zrobił:
- No odbierz, ktoś ten zasrany telefon..... - Mówił sam do siebie i nerwowo przygryzał paznokcie.
- Halo. - Odezwał się głos Liama.
- No w końcu, ile można czekać, aż ktoś odbierze ten telefon?!
- W kiblu byłem!
- Oh, no to sorry.
- Ale mów o co chodzi.
- Gemma się znalazła!
- Co ty pierdzielisz? Boże, to świetnie! Gdzie była?
- Przyszła do domu.
- A coś więcej wiecie?
- Dziewczyna, którą znaleziono w rzecze ma takie samo DNA co Gemma.
- Co?! To znaczy, że......
- Nie kończ, bo nikt jeszcze nie wie, czy to pewne na 100 %.
- No dobra, a Gem coś mówiła?
- Na razie nie, bo poszła się kąpać, ale zaraz czegoś się dowiemy i może wszystko złoży się w jednolitą całość.....
- Stary, oby...... Jak się cieszę, że Gemma jest cała i zdrowa.... Ulga nie do opisania.
- I mi to mówisz?
- No fakt...... Pogadamy później, bo muszę teraz wszem i wobec wszystkim rozgłosić dobrą nowinę!
- Ok. Do zobaczenia!
- Cześć!
- I co mówił? - Zaczęłam dopytywać się jak głupia.
- Nic konkretnego, oprócz tego, że się mega cieszy i, że idzie powiedzieć o tym reszcie.
- Aaaaaa, to ja w takim razie idę zrobić kolację, bo oboje jesteśmy głodni, a już nie wspominając o Gem.....
***
Posiłek przebiegł w ciszy, nikt się nie odzywał. Każdy był skupiony na swoim talerzu i swoich przemyśleniach. Kiedy zjedliśmy, zrobiłam herbatę i cała nasza trójka usiadła w salonie na kanapie, słuchając wyjaśnień Gemmy.....
- Mama nie przyjechała do mnie dlatego, że Karol wrócił, jego miałam głęboko w dupie, nie bałam się jego i tych wszystkich pogróżek, którymi mnie straszył.
- Więc w jakim celu przyjechała? - Zapytałam.
Gemma wstała i podeszła do szafki z książkami, nie wiedziałam czego tam szuka, dopóki nie wyciągnęła paru książek, a za nimi była wnęka w ścianie, a w ścianie kilka dokumentów. Musiały być ważne, skoro, aż tak dobrze były schowane. Wzięła jeden arkusz zapisanej kartki i usiadła. Prześledziła tekst swoimi oczami i drżącymi rękami podała go Loczkowi.
- Akt urodzenia?!
- Tak.
- Poco mi to? Gem, przecież ty.....
- Czytaj........
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
----------------
A tutaj daję wam krótkie przemyślenia mojej friend, według jej pomysłu, wyjaśnienie sprawy (nudziło się jej w kościele :-D)
- Mamo nie mogę już rozmawiać.. On tu jest.
- Gemma, już jadę po ciebie.
- Nie! Sama sobie poradzę!
Odłożyła słuchawkę i wyjrzała przez okno. Zobaczyła jak Hamburg wychodzi z auta i idzie w kierunku wejścia uniwersytetu. Szybko ubrała skurzaną kurtkę na plecy, wyłączyła komórkę i wsadziła ją do jednej z kieszeni. Zbiegła na dół po schodach.
- Gemma czemu jesteś zła?- zapytała jedna z koleżanek
- Nie ważne Caroline! Otworzyła drzwi i wybiegła z budynku wyjściem ewakuacyjnym.. Już się ściemniało. Mimo to wybrała najkrótszą drogę do domu przez park.
***
Karol wpadł do jej pokoju z bronią. Nikogo nie było. Wściekły porozwalał kilka rzeczy i przez przypadek skaleczył nogę. Narobił większego bajzlu krwawiącą nogą. Otworzył szafę i rozerwał kawałek bluzy robiąc z niej opatrunek. Wyjrzał przez okno i ujrzał dziewczynę biegnącą do parku.
- Szlak!
Szybko wybiegł z pokoju. Pomimo zranionej nogi biegnął strasznie szybko. Było już ciemno. Ten drań był coraz bliżej siostry Harrego. W końcu gdy ją dogonił popchnął z całej siły na ziemię. Ta zwinęła się z bólu. Próbowała wstać, ale ten ciągle jej to uniemożliwiał. Nagle Gemma kopnęła w jego nogę.
- Ty dziwko!
Udało jej się wstać. Pobiegła ,jak najszybciej. Lecz ten wyciągnął pistolet i strzelił. Biedna Gemma nieprzytomna upadła na ziemię.
- Żegnam.
Złapał ją za nogi i wrzucił do rzeki. Jej zwłoki porwała woda.
***
Mama Gemmy i Harolda wpadła do pokoju córki. Zobaczyła pełno krwi i od razu się rozpłakała. Wtedy wszedł Hamburg aby pozbyć się dowodów. Wtedy ona się odwróciła i zaczęła krzyczeć:
- Co zrobiłeś mojej córce ty ,ty, ty........Ty świnio ruska!!!!
- Zamknij się kobieto!
Podszedł do niej i wyciągnął nóż, aby nie narobić chałasu. Wbił go jej w prosto w serce. Kobieta zginęła na miejscu. Wtedy wszedł ojciec jednego ucznia. Jako policjant od razu rozpoznał Karola von Hamburga. Od razu wyciągnął broń i strzelił. Chciał go tylko postrzelić, ale niestety zabił.....
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
--------------
Hejka kochani! :* Podoba Wam się rozdział? Mam nadzieję, że za ucięcie znów w takim momencie nie poślecie mnie do diabła :-D. A co sądzicie o wyobrażeniu mojej koleżanki?
A tak w ogóle to ja piszę pod rozdziałem z całkiem innej okazji, a mianowicie:
Chcę złożyć Wam, drodzy czytelnicy i mojej kochanej Małgosi, Dorci i Weroni Mineral (wciąż pamiętam o tej ksywie, choć trochę lat upłynęło :*) najserdeczniejsze życzenia z okazji zbliżającej się Wielkiej Nocy, niech ten czas utrzyma Wasze marzenia w mocy i wszystkie życzenia okazały się jako te, w kolejce do spełnienia i aby nie zabrakło Wam wzajemnej życzliwości, abyście przez życie kroczyli w ludzkiej godności i niech symbol Boskiego odrodzenia był i będzie dla Was celem do spełnienia. Kocham Was wszystkich! :* Wesołych świąt!

Serio?
OdpowiedzUsuńW takim momencie???
Jest foch.
Czy oni mieli jakieś rodzeństwo i właśnie to będzie w tym akcie urodzenia??
No chyba tak...
Świetny rozdział
Czekam na next!!
Pozdowionka i Wesołych Świąt!
Dziękuję <3
UsuńKochana, jaki chciałabyś ten imagin z Hazzą??
Usuń:*
Jaki? Kurczę nie wiem, ale jeśli mam podpowiedzieć motyw to fajnie by było, gdybyśmy np. spotkali się na planie filmowym, całkiem przez przypadek :D
UsuńOkej, pomyślimy co da się zrobić.
UsuńCzekaj cierpliwie
Świetny! Intrygujący i ciekawy pomysł. No i znów napięcie.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o sam dodatek kryminału i to w jaki sposób go piszesz to miałabym trochę zarzutów ale poza tym super.
Czekam na kolejne i zapraszam do siebie.
Dziękuję, a jeśli chodzi o pisanie to wiem, wiem, nie jest perfekcyjnie, ale cały czas się uczę :D
UsuńNajpierw krzyczę z radości:
OdpowiedzUsuńYeah wiedziałam wiedzialam, że Gemma żyje
a teraz????
Moja twarz to jeden wielki znak zapytania
to jej bliźniaczka czy co?
Tyle pytań
...
i przerwa w takim momencie. ..
zawiodłam się na tobie Karolcia. ..
żart xD
wesołych Świąt i czekam na kolejny ;**
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Dziękuję <3 Wiem, wiem to kończenie w takich momentach chyba was kiedyś wykończy :D
UsuńNo to tak... Rozdział cudowny *-* Czyżby Harry i Gemma mają jeszcze siostrę? Jejku co za akcja ;* Wesołych Świąt kochana w rodzinnym gronie ;******
OdpowiedzUsuńDziękuję ♡.♡ Dowiesz się już w następnym rozdziale :D
UsuńTo z tym DNA to meega pomysł , no cóż co mogę więcej powiedzieć hmm .. po prostu jak zwykle rozdział ZAJEBISTY <3
OdpowiedzUsuńBoziu kochany, kocham cię za te super słowa <3 :-*
UsuńBOSKO!!! Cudnie napisałaś rozdział, mistrzu mój <3 I to DNA.... Ludzie święci, co tu się porobiło? Czekam na next, żeby dowiedzieć się czegoś więcej ^o^ Buziaki i pozdrowionka przesyłam :-*
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
UsuńTakie samo DNA?! Coś ty dziewczyno znowu wymyśliła?! :D Boże, ty to chyba masz całą głowę pomysłów, bo tu co rusz coś się dzieje, zero nudy! No i dobrze...... Nie lubię nudy :D czekam na next, z wielką ciekawością :-*
OdpowiedzUsuńOmomomom *_*
UsuńSuperowy rozdział <3 Jak dla mnie piszesz IDEALNIE!!! Kocham twoje rozdziały, a ten to przebija wszystkie! Czekam na next :-*
OdpowiedzUsuńDziękuję ♡.♡
UsuńTwoje zamówienie już jest!
OdpowiedzUsuńCzytałam kochana :* Dziękuję :* <3 :*
UsuńBoże kocham <3 jaka akcja. Jezu teraz te testy DNA :) a za życzenia dzięki i tak samo tb życzę :* / dos
OdpowiedzUsuń:-*
Usuń