Kalendarz wskazuje datę 15 luty..... To już dziś.....
Jest godzina bardzo młoda, bo 6 rano, mimo to nikt nie śpi. Wszyscy są już na chodzie. Ja i Nikol jesteśmy jak dwa kłębki nerwów, bo jakby nie patrząc to na ślubnym kobiercu spotkamy się po raz pierwszy....
- Doooommmmiiinnnniiiikkkkkaaaaaa! - Darł się Harold z drugiego końca domu.
- Co?
- Gdzie jest moja koszula?
- Ty już się szykujesz?!
- Nie. Chcę tylko wiedzieć gdzie są moje ciuchy.
- Wszystko powinno być w pokoju, gdzie stoi deska do prasowania. Wczoraj prasowałam odzież i wszystko powinno być na wieszaku w garderobie.
- O której mamy być u kosmetyczki? - Zapytała Nikol.
- Punkt 9. Otworzy specjalnie dla nas salon wcześniej, zrobi nam makijaż i paznokcie.
- Aaaaa......
- Aha i od kosmetyczki idziemy prosto do fryzjera.
- Wiem. To będzie największy ślub jak i wesele, w którym mogę brać udział.
- O tak. Jestem ciekawa ile będzie tych darmozjadów - fotoreporterów......
- Pewnie dużo... Dość, że chłopcy przenieśli trasę koncertową na czerwiec z powodu podwójnego ślubu, to czego możemy się spodziewać jak tylko kilkudziesięciu szczurów z aparatami.......
- Taaaa..... Dobra, damy radę. Co będziemy się przejmować jakimiś duperelami, skoro dzisiaj mamy ważniejsze sprawy do ogarnięcia.
- To zabawne, ale ty masz cholerną rację.
- Bo ja być Nikol, jedyna i wyjątkowa w swoim rodzaju!
Myślałam, że po jej słowach wybuchnę śmiechem. Przynajmniej Nikola potrafiła rozładować to drętwe napięcie, związane z dzisiejszym dniem....
***
- Siema ludzie! - Wparowała Hon z Niallem, który coraz częściej spędzał noce u niej w apartamencie.... - Mamy dla was z Niallem nowinę!
Jak wszyscy zajęci byli robotą, tak nagle stanęli jak wryci. Powiedziała to tak poważnie....... Z kolei nasz Blondynek kochany uśmiechał się jak głupi od ucha do ucha. Byłam ciekawa tej nowiny....
- Stało się coś? - Zapytała Gem.
- Można tak powiedzieć.. - Rzekła Hon.
- Nie trzymajmy ich w napięciu w tak ważnym dla nich dniu.... Powiedzmy im od razu. - Powiedział stanowczo Niall, nie przestając się uśmiechać.
Honorata westchnęła, podkreślając zmyśloną dramaturgię sytuacji.
- Jestem w ciąży! - Krzyknęła i zaczęła płakać ze szczęścia.
Wstałam i podbiegłam do Honki.
- Gratulacje kochana. - Powiedziałam i przytuliłam się do Honoraty, później do Nialla, a jeszcze później wszyscy gratulowali im szczęścia i nabijali się, że powinien być potrójny ślub......
W SALONIE KOSMETYCZNYM
- Dziewczyny mam pomysł na wasz makijaż. Oczywiście nie będzie taki sam. Będzie odzwierciedleniem waszych charakterów, i który mam nadzieję, przypadnie wam do gustu. - Powiedziała kosmetyczka.
- To ty tu rządzisz i to ty znasz się na fachu, więc zdajemy się na ciebie i twój pomysł. - Powiedziałam.
- Mam do was jedną malutką prośbę.
- Tak?
- Wiadomo, że jesteście znanymi osobistościami i czy zrobiłybyście sobie ze mną zdjęcie?
- Pewnie, że tak. - Powiedziała Nikol, dusząc się ze śmiechu.
- Cholera jasna! Kto to do mnie teraz dzwoni?! - Krzyknęłam.
- Halo!
- Dzień dobry pani Dominiko! Z tej trony kłania się Agnieszka d'Arquin.
- Dzień dobry. O co chodzi?
- Wiem, że miała pani przyjść z panią Nikol po wizycie w salonie kosmetycznym do mojego atelier fryzjerskiego....
- Tak?
- Niestety mam awarię i niemożliwe byłoby zrobienie fryzur dla pań. I w związku z tym, czy mogłabym przyjść do salonu kosmetycznego i tam panie uczesać?
- Dobrze. Czekamy na panią.
- Kto to był? - Zapytała Nikol.
- Fryzjerka.....
- Co z nią?
- Nie możemy iść do niej, bo ma jakąś awarię czy coś i ona tu przyjdzie.
- Aaaa....... Ok.
Po czterogodzinnych przygotowaniach, byłyśmy wreszcie gotowe. Wyglądałyśmy wprost olśniewająco! Moim marzeniem było już stać w kościele i powiedzieć tak. Ale miałyśmy jeszcze dwie godziny do samej ceremonii...
***
Co tu tak cicho? - Zapytała Nikol, wchodząc ze mną do domu.
- A ja wiem.
- Spokojnie, Honka zabrała chłopaków do siebie, bo w końcu pan młody nie może widzieć swojej narzeczonej przed samym ślubem. - Rzekła dyplomatycznie Gemma, która była moją druhną, a Hon Nikoli.
- Chyba, że tak.....
- Dobra. Pora się streszczać. Mamy 40 minut na ogarnięcie się do końca. Doma, chodź ty pierwsza. Pomogę założyć ci suknię.
Oczywiście jak na mnie przystało bez większego zrzędzenia poszłam do pokoju, do którego chłopcy mieli zakaz wstępu, ze względu na kreacje i wzięłam z manekina moją sukienkę.
Mówiąc szczerze, to uporałyśmy się w samą porę.
Do drzwi rozległ się dzwonek, który wskazywał na tylko jedno. Powiem, że to co zaraz napiszę samą mnie zszokowało, oczywiście na plus, bo żadna ze stron nie planowała takiej atrakcji, chyba, że....... Harry z Zaynem dogadali się po cichu w tej sprawie..... Mianowicie, drzwi otworzyła Gem, a przed nimi stali nasi chłopcy, ubrani w piękne garnitury, a za nimi 2 białe limuzyny.... Harold wyciągnął rękę w moim kierunku, złapałam go i ruszyliśmy do samochodu.
- Wyglądasz przepięknie. - Rzekł do mnie cały czas się uśmiechając.
- Dziękuję. Mieliście super pomysł z tą limuzyną.
- A tam... Od zawsze chciałem na mój ślub jechać z cudowną kobietą u boku w limuzynie......
Kiedy wjechaliśmy w małą uliczkę, którą dojeżdża się do kościoła, zobaczyłam wielki tłum ludzi i tych popaprańców z aparatami, którzy wiwatowali na naszą cześć i kilkadziesiąt rozhisteryzowanych fanek........
- Właśnie w tym momencie złamałeś tym biednym nastolatkom razem z Zaynem serce.....
- Nie złamałem, bo ja je wszystkie kocham, ale jest w mym życiu osoba, którą kocham ponad wszystko i nikt, ani nic tego nie zmieni.....
***
Właśnie nadszedł najbardziej denerwujący moment. Nikol z Zaynem poszli na pierwszy ogień. Teraz nasza kolej....
- Ja Harry biorę Ciebie Dominika za żonę
i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to że Cię nie
opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy
Jedyny i Wszyscy Święci.
(...) Jeszcze tylko ostatnie zdanie, moje. Przysięga złożona, obrączka już na palcu, teraz tylko Zielonooki musi ją powiedzieć. Wzięłam obrączkę ze złota w dłonie i powiedziałam to ostatnie zdanie należące do mnie...
- Harry przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
***
Już po wszystkim..... Teraz nie nazywam się Dominika Basaj, tylko Dominika Styles, a Nikol - Malik........
Pora na wesele! Teraz można szaleć i bawić się do upadłego! Gości pełna sala... Zjechało się kilkanaście znanych osobistości ze świata mody, filmu i muzyki......
Tak na prawdę nie ma tu już co opisywać. Tańce, obżarstwo i picie, jak na statystycznym weselu. Aaaa....... Zapomniałam powiedzieć, że w sprawie muzyki na weselu..... Było niezłe zamieszanie. Nikol chciała co innego, ja co innego i chłopcy też coś innego, więc w drodze kompromisu postanowiliśmy na włoskie romantyczne, a zarazem porywcze piosenki. Udało nam się nawet ściągnąć niezapomniany duet z lat 70/80, który zwie się Al Bano & Romina Power i oczywiście nie obyło się bez ich znanych na całym świecie piosenek m.in. "Felicita" czy "Ci Sara". Warte powiedzenia jest to, że dopiero na weselu, podczas tańca Nikol pokazała mi drugie przeznaczenie sukni, dzięki której z długiej sukni do ziemi robi się mini, idealna do tańczenia. Nie pytajcie się jak to się dzieje, bo sama nie wiem jak ona to zrobiła.
***
Godzina 5 nad ranem. 20 minut wcześniej wróciliśmy z wesela..... Czekają nas dzisiaj jeszcze poprawiny.... Ale to nic. Nikt nie jest zmęczony, wszyscy pełni wrażeń i w świadomości, że ten skład pozostanie już na zawsze.....
-----------------------------------------------------------------------------------
---------
Hejka! Piszę, bo chyba muszę się tłumaczyć z rozdziału......
Wiem, wyszedł mi krótki i beznadziejny.... Nie tak chciałam to wszystko napisać. Po prostu nie umiem opisywać takich chwil, co doskonale widać wyżej. Na pewno jest za mało szczegółów, no ale cóż, muszę się naumieć pisać tego typu sceny......
Chcę was jeszcze poinformować, że jest to już ostatni rozdział. Został mi tylko prolog do napisania, by to wszystko w miarę podsumować. Nie mam zamiaru kończyć bloga. Mam plan na kolejne ff, ale o nim za jakiś czas...
Zamówione imaginy, pojawią się już niedługo.

Dziewczyno!! Rozdział cudowny i koniec kropka. *-* Tylko szkoda, że to już koniec....
OdpowiedzUsuń;-; Ale nie długo będzie nowy ff o...... :D
P.S. Już wyobrażam sobie ,jak tańczyli do Felicita :3 i do innych piosenek ich wykonania ❤ Normalnie cudo *-*
UsuńDziękuję <3 Czyli jednak nie wyszło tak beznadziejnie jak myślałam....
UsuńW ogóle nie spodziewałam się tego ślubu teraz. ..
OdpowiedzUsuńi końca teraz. ..
:'( będę tęsknić
ale dobrze ze zaczniesz nowe ff <3 tez o Harrym?
Felicita xD kocham tą piosenkę
ślub piękny ♥
Niall i Hon będą rodzicami :*
Czekam na ich ślub
i na dzieci Domy i Harrego <3
I czekam na epilog :'))
O Harrym może nie...... Ale myślę, że nabrałam doświadczenia pisząc to opowiadanie i następne mam nadzieję, że będzie o stokroć lepsze :)
UsuńMimo, że to koniec, to i tak jest to piękne zakończenie!
OdpowiedzUsuńCzekam na epilog
<3
Cieszę się, że ci się podobało :-*
UsuńPrzestań! Rozdział wcale nie wyszedł źle! Tylko z tym wyjątkiem, że rzeczywiście jest krótszy, ale reszta.... Palce lizać! A ta przysięga myślałam, że się poryczę.... Piękne zakończenie, szkoda, że koniec... Będzie mi smutno bo bardzo przywiązałam się do bohaterów.
OdpowiedzUsuńCzekam na prolog :-*
Dziękuję za takie miłe słowa :*
UsuńRozdział mega i wcale nie jest beznadziejny :-) Szkoda, że to już koniec.... Popłakałam się bo emocjonalnie przywiązałam się do Domy, Hon, Nikol, Gem, chłopców.... Do wszystkich... Tak niedawno zaczynałaś, a tu już koniec...... Ale pocieszające jest to że będziesz pisała kolejne ff. <3
OdpowiedzUsuńDziękuję *_*
UsuńPrzeczytałam i ja być w szoku!
OdpowiedzUsuńRozdział, niestety już ostatni, ale tak samo świetny jak wszystkie inne!
Ślub.....
I to z taką pompą.....
Tak, tak, to prawda, złamali mi serce...., ale Harold i tak mnie kocha :D
Czekam na prolog kochana moja i drugie ff :********
♡.♡
UsuńCudowny <3 Szkoda, że to już koniec.... :'( Nie mam się co rozpisywać, bo rozdział jest genialny...prawie się popłakałam. Czekam na prolog :-*
OdpowiedzUsuńDziękuję *♡*
UsuńJueju rozwaliła mnie ciąża Honki :) powiem o co chodzi później :) wera wie o co chodzi :P Ale wrócę do tematu boski rozdziała ciekawe jak Nikol zrobiła tą sukienkę :* kocham <3 a ślub OMG !!!!!!!!/dos
OdpowiedzUsuńJak zrobiła? Na oko :D
UsuńŚlub?!
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że on będzie, ale nie tak szybko!
Honka w ciąży <3
Szkoda, że to już ostatni rozdział :'(
No nic. Pozostaje mi tylko czekać na prolog :'(
<3
Usuńojej , już tylko prolog i koniec, no nic pozostaje czekać na ten prolog , a potem na nowe ff :*
OdpowiedzUsuńKocham <3
Dziękuję moja kochana <3
Usuń